Restauracja
Kuchnia i sala mają różne godziny i różne minimum obsady. Ustawiasz je osobno, a program pokazuje dziurę w sobotę wieczorem, zanim ułożysz resztę miesiąca. Zamknięcie i poranne otwarcie u jednej osoby wyłapuje sam.
Układasz miesiąc dla kuchni i sali w jednej tabeli. Przy każdym wpisie widzisz, komu brakuje 11 godzin odpoczynku, kto nie miał wolnej niedzieli i gdzie w sobotę zabraknie ludzi na zmianie. Zespół dostaje grafik w telefonie, a Ty na koniec miesiąca masz policzone godziny do wypłat.
Działa w przeglądarce na komputerze i telefonie. Obecny grafik wczytasz z pliku Excel.
Arkusz zapamięta, co wpiszesz. Nie powie Ci, że łamiesz przepisy, że w sobotę brakuje osoby na sali ani że ktoś od tygodnia ma nieaktualną wersję.
Kelner kończy o 23:00, a w grafiku stoi u niego 7:00 następnego dnia. Kodeks pracy wymaga 11 godzin odpoczynku. W Excelu wychodzi to dopiero przy kontroli albo przy zmęczonym pracowniku na porannej zmianie.
Każdy chce wolną sobotę, a pracownik na etacie musi mieć wolną niedzielę co najmniej raz na 4 tygodnie. Liczysz to wstecz po starych plikach, często z poprzedniego miesiąca.
Wrzucasz zrzut ekranu na komunikator. Po pierwszej poprawce połowa zespołu patrzy na starą wersję i ktoś przychodzi na 14:00 zamiast na 10:00.
Dwie osoby zamieniają się zmianami między sobą, a Ty dowiadujesz się o tym w sobotę rano. Nikt nie sprawdził, czy po zamianie ktoś nie pracuje ósmy dzień z rzędu.
„Nie przyjdę, jestem chora”. Przeglądasz kontakty i dzwonisz po kolei, zanim otworzysz kuchnię. Zastępstwo zapisujesz potem ręcznie w arkuszu, jeśli o tym pamiętasz.
Przepisujesz godziny do wypłat, szukasz kartki z zaliczkami i liczysz nocne oraz nadgodziny w kalkulatorze. Jedna przesunięta formuła i ktoś dostaje o sto złotych za mało.
Pracujesz na tabeli, którą znasz z Excela: osoby w wierszach, dni w kolumnach. Różnica polega na tym, co dzieje się po wpisaniu zmiany.
Wpisujesz zmiany wprost w komórki albo wczytujesz obecny plik .xlsx. Zmiany powtarzalne, na przykład stałe poranki Ani, ustawiasz raz na cały miesiąc.
Program sprawdza grafik przy każdym wpisie: przepisy Kodeksu pracy, minimalną obsadę, godziny otwarcia i zasady, które sam ustawisz. Błędy widzisz od razu w komórce z opisem.
Jednym przyciskiem udostępniasz grafik. Każdy dostaje powiadomienie w telefonie i widzi swoje zmiany, a po poprawce wie, że coś się zmieniło.
Wszystko, czego potrzebujesz od ułożenia miesiąca do wypłaty, bez osobnych arkuszy na urlopy, zaliczki i zamiany.
Listopad 2026 · 9 osób · 1 284 h
Kuchnia i sala mają różne godziny i różne minimum obsady. Ustawiasz je osobno, a program pokazuje dziurę w sobotę wieczorem, zanim ułożysz resztę miesiąca. Zamknięcie i poranne otwarcie u jednej osoby wyłapuje sam.
Wesele w sobotę, dwie komunie w niedzielę, w tygodniu produkcja. Obsada skacze z dnia na dzień, a część ekipy pracuje na zleceniu. Oznaczasz typ umowy przy osobie i dostajesz ostrzeżenia tylko tam, gdzie mają sens.
Otwarcie o 7:00, zamknięcie o 21:00 i zespół, w którym większość to studenci z zajęciami. Dyspozycyjność wpisują sami w telefonie, a Ty układasz grafik na tym, co zadeklarowali.
Excel dobrze liczy sumy. Gorzej mu idzie z przepisami, telefonami pracowników i wersjami pliku.
| Sytuacja | Excel lub kartka | KadryHR |
|---|---|---|
| 11 h odpoczynku po zamknięciu | Liczysz w głowie albo wcale | Komórka podświetla się przy wpisie |
| Wolna niedziela co 4 tygodnie | Przeglądasz poprzednie miesiące | Program pamięta niedziele z poprzednich tygodni |
| Norma godzin w miesiącu | Formuła, którą ktoś kiedyś napisał | Liczona z wymiaru etatu każdej osoby |
| Pracownik sprawdza grafik | Zdjęcie na grupie, często nieaktualne | Aktualny grafik w telefonie i powiadomienie o zmianie |
| Zamiana zmian | SMS między pracownikami | Wniosek, zgoda drugiej osoby i Twoja akceptacja, kontrola kolizji |
| Nieobecność rano | Telefon do szefa i dzwonienie po zespole | Zgłoszenie z telefonu, zmiana trafia na giełdę |
| Wypłaty | Przepisywanie godzin, zaliczki na kartce | Godziny, dodatki, zaliczki i manko w jednym rozliczeniu, pasek w PDF |
| Kto widzi stawki | Cały plik albo nic | Pracownik widzi tylko swoje kwoty |
| Pomyłka w grafiku | Ctrl+Z, dopóki plik jest otwarty | Historia zmian z cofaniem |
99 zł netto / lokal / miesiąc (121,77 zł brutto)
Przez pierwsze 14 dni sprawdzasz program na własnym grafiku.
Sprawdza odpoczynek dobowy 11 h, tygodniowy 35 h, wolną niedzielę co najmniej raz na 4 tygodnie i normę godzin w miesiącu z uwzględnieniem wymiaru etatu. Osoby na umowie zlecenia oznaczasz osobno: Kodeks pracy ich nie obejmuje, więc program nie liczy im tych limitów, a Twoje własne zasady grafiku dalej działają.
Nie. Wczytujesz obecny grafik z pliku .xlsx albo .ods, a program rozpoznaje osoby i zmiany. W każdej chwili możesz też wyeksportować miesiąc z powrotem do .xlsx, .ods albo CSV.
Nie muszą. Grafik otwiera się w przeglądarce telefonu. Kto chce, dodaje go do ekranu głównego i dostaje powiadomienia push jak z aplikacji. Na iPhonie powiadomienia działają po dodaniu do ekranu głównego.
Nie. Każdy pracownik widzi grafik całego zespołu, ale godziny i kwoty wyłącznie swoje. Ograniczenie działa po stronie serwera, więc cudze stawki w ogóle nie trafiają do telefonu pracownika.
Program liczy kwotę z godzin i stawek, dodaje dodatek nocny i nadgodziny, odejmuje zaliczki i manko. Podatek i składki zostają po stronie księgowości: przekazujesz jej zestawienie w CSV albo xlsx.
Decydujesz, czy zostajesz. Jeśli rezygnujesz, eksportujesz grafik do pliku i zabierasz dane ze sobą.
Wczytaj obecny grafik z Excela, popraw to, co program podświetli, i opublikuj zespołowi. Po 14 dniach zobaczysz, ile telefonów i poprawek Ci odpadło.
Wypróbuj 14 dni